Szczepionka na grypę chroni przed zachorowaniem jakoś tak 40 do 70 procent zaszczepionych, a u tych, co i tak złapią wirusa, po prostu łagodzi przebieg i mniej więcej ogranicza ryzyko powikłań. No i to jest ten główny argument, którym lekarze odpowiadają, kiedy pytamy, czy ta szczepionka na grypę to wydatek wart zachodu. Bo skuteczność, w sumie, zależy od sezonu, od wieku, no i od tego, czy szczepy są dopasowane do wirusów, które akurat krążą w danym roku.
W sezonie 2025/2026 mamy u nas w Polsce trzy preparaty: Influvac Tetra, Vaxigrip Tetra oraz Efluelda Tetra. Każdy z nich jest czterowalentny, czyli — a mianowicie: — zawiera cztery zaktualizowane szczepy wirusa, czyli A/H1N1, A/H3N2, B/Victoria i B/Yamagata. Skład co roku się aktualizuje, raczej według tego, co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia.
Szczepionka na grypę — czy warto liczyć na pełną ochronę
Eksperci zwracają uwagę, że samo porównywanie procentów może nas wprowadzić w błąd, bo to szczepienie działa na kilku poziomach naraz. Inaczej wygląda ochrona przed samym zachorowaniem, a inaczej przed ciężkim przebiegiem i zgonem… to nie to samo.
Najwyraźniej widać to u osób starszych. Jak wskazuje prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i ekspert Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, u seniorów skuteczność w zapobieganiu samej chorobie szacuje się na „30-40 procent”. Ten sam ekspert dodaje jednak, że ochrona „zwiększa się do około 60 procent w przypadku ciężkiego przebiegu i hospitalizacji, osiągając do 80 procent w ochronie przed zgonem z powodu grypy”.
Według analiz WHO szczepienie zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i hospitalizacji nawet o 60 procent, no i wśród osób starszych ogranicza śmiertelność o kilkadziesiąt procent. I to właśnie te liczby, a nie ochrona przed katarem, decydują o tym, dla kogo to szczepienie ma w sumie największy sens.
Kto zapłaci, a kto dostanie szczepionkę za darmo
Dostęp do preparatów różni się w zależności od wieku i tego, w jakiej sytuacji jesteśmy. Osoby w wieku 65 lat i więcej mogą zaszczepić się bezpłatnie — bo bezpłatny jest i sam preparat, i usługa podania. Akurat tej grupy dotyczy najszersza ochrona finansowa.
Bezpłatne szczepionki Vaxigrip Tetra i Influvac Tetra przysługują też dzieciom od 6. miesiąca do 18. roku życia, no i kobietom w ciąży oraz w połogu. A dla dorosłych w wieku 18-64 lata te same preparaty są refundowane w 50 procentach, czyli z dopłatą rzędu 26 zł. Z kolei preparat Efluelda Tetra, przeznaczony dla osób po 60. roku życia, zachowuje 50-procentową refundację, a koszt dla pacjenta wynosi mniej więcej 81,67 zł.
Termin też ma znaczenie, i to spore. Lekarze zalecają, żeby zaszczepić się przed startem sezonu infekcyjnego, najlepiej gdzieś między końcem sierpnia a końcem października. Portal medyczny mp.pl przypomina, że na szczepienie nie jest za późno także w trakcie trwania sezonu, bo odporność po podaniu preparatu rozwija się w ciągu jakichś dwóch tygodni.
Specjaliści podkreślają, że przeciwwskazania do szczepienia dotyczą naprawdę wąskiej grupy pacjentów. Jak zaznacza serwis Zdrowie PAP, największą korzyść odnoszą osoby z grup ryzyka — czyli przewlekle chorzy, seniorzy, kobiety w ciąży i małe dzieci.