Internetowe Konto Pacjenta… kiedy ostatnio musieliśmy zajrzeć do recepty, a okazało się, że karteczka gdzieś przepadła? No właśnie. I chyba dlatego tylu z nas w końcu się przekonało — zalogowało się tam już blisko 2,5 miliona Polaków, a niemal połowa korzysta z konta naprawdę aktywnie. Tak przynajmniej wynika z danych Centrum e-Zdrowia, które prowadzi tę bezpłatną usługę Ministerstwa Zdrowia.
Działa to przez serwis pacjent.gov.pl i, co ważne, nie wymaga żadnej opłaty ani wizyty w przychodni. Wszystko mamy w jednym miejscu: receptę, skierowanie, historię wizyt refundowanych przez NFZ no i dane o szczepieniach. I dlatego konto coraz częściej zastępuje nam te papierowe dokumenty, które kiedyś nosiliśmy w portfelu.
A po co właściwie się logujemy? Dane to całkiem ładnie pokazują. Prawie dwie trzecie użytkowników otwiera konto, żeby po prostu sprawdzić wystawioną e-receptę. To dziś główny powód, dla którego ktokolwiek w ogóle zakłada IKP.
Internetowe konto pacjenta — cztery sposoby logowania
Żeby się zalogować, musimy potwierdzić tożsamość — w sumie nic dziwnego, bo chodzi o dane wrażliwe. Do wyboru mamy cztery metody: Profil Zaufany, bankowość elektroniczną przez mojeID, e-dowód z funkcją NFC oraz aplikację mObywatel.
Najczęściej wybieramy raczej drogę przez Profil Zaufany. Wchodzimy na pacjent.gov.pl, klikamy „Zaloguj się”, potem „Zaloguj się na IKP”, a następnie wybieramy Profil Zaufany i wpisujemy nazwę użytkownika albo e-mail oraz hasło. No i tyle.
Od pewnego czasu doszło do tego dodatkowe, dwuetapowe zabezpieczenie. „Pacjenci logując się przez Profil Zaufany muszą potwierdzić tożsamość kodem z SMS-a” — informuje serwis pacjent.gov.pl. Zamiast SMS-a możemy też zatwierdzić logowanie powiadomieniem push w aplikacji mObywatel — wystarczy zmienić metodę autoryzacji w zakładce „Szczegóły profilu”. Jakby ktoś potrzebował dokładniejszego opisu kroków logowania, to prowadzą go też niezależne serwisy medyczne.
Co daje IKP i aplikacja mojeIKP
Na koncie znajdziemy e-recepty i e-skierowania, dawkowanie przepisanych leków, a do tego e-zwolnienia. I jest jedna funkcja, która w praktyce naprawdę ratuje życie: receptę na lek, który bierzemy stale, można dostać bez wizyty u lekarza — na podstawie wcześniejszego zlecenia. Czyli nie musimy za każdym razem jechać do przychodni tylko po kawałek papieru.
E-recepta zbiera przy tym chyba najlepsze oceny ze wszystkiego. Pozytywnie ocenia ją 84 proc. użytkowników, a najbardziej cenią sobie brak papieru i właśnie to, że po kontynuację leczenia nie trzeba nigdzie jechać.
Takim mobilnym przedłużeniem konta jest bezpłatna aplikacja mojeIKP. Korzysta z niej już 2 mln 947 tys. osób, a obsługuje ona e-recepty, e-skierowania oraz centralną e-rejestrację. No i co istotne — od 5 maja 2025 roku działa w niej program profilaktyczny Moje Zdrowie, który zastąpił wcześniejszą Profilaktykę 40 Plus.
„Moje Zdrowie to bezpłatny program dla osób od 20. roku życia, dostosowany do wieku, płci oraz historii zdrowia” — tak to opisuje sama usługa w aplikacji. Czyli zakres badań zależy od konkretnego pacjenta, a nie od jednego sztywnego pakietu dla wszystkich.
Rośnie też, w sumie, rozpoznawalność samej marki. O Internetowym Koncie Pacjenta słyszało 33 proc. Polaków — i to czyni je najbardziej znaną platformą e-usług medycznych w kraju. Zasady działania i pełną listę funkcji opisaliśmy szerzej w poradniku o e-zdrowiu.
A żeby mniej więcej poczuć skalę: aplikacja mojeIKP w 2025 roku przekroczyła pięć lat działania i pięć milionów pobrań… a kolejne funkcje, w tym centralna e-rejestracja, są do niej dokładane stopniowo, krok po kroku.