Ferrytyna… no właśnie, słyszymy o niej coraz częściej, a mało kto wie, o co tak naprawdę chodzi. A w sumie to białko, które magazynuje żelazo i jako jeden z pierwszych wskaźników w badaniach krwi daje nam znać, że zapasy w organizmie się kończą. Coraz częściej lekarze ją zlecają, bo niski wynik potrafi tłumaczyć przewlekłe zmęczenie, wypadanie włosów i te kłopoty z koncentracją — i to na długo przed tym, zanim pojawi się pełnoobjawowa anemia.
Co to jest ferrytyna i za co odpowiada
No to po kolei. Ferrytyna gromadzi żelazo głównie w wątrobie, śledzionie i szpiku kostnym, a tylko niewielka jej część krąży sobie we krwi. I właśnie ten krążący ułamek mierzy laboratorium. Dlatego oznaczenie ferrytyny uchodzi za najlepsze pojedyncze odzwierciedlenie tego, ile żelaza organizm faktycznie odłożył w rezerwie — czyli ile mamy „na czarną godzinę”.
Samo badanie to raczej nic strasznego, zwykłe pobranie krwi z żyły, zwykle rano i na czczo. Wynik bywa gotowy w ciągu jednego dnia, a koszt oznaczenia w prywatnych laboratoriach mieści się najczęściej w przedziale 40–70 zł. Czyli w sumie niedrogo.
Norma ferrytyny i kiedy wynik niepokoi
I tu mała uwaga — zakresy referencyjne różnią się między laboratoriami i zależą od płci. Najczęściej podawane wartości dla dorosłych wyglądają mniej więcej tak:
| Grupa | Norma ferrytyny |
|---|---|
| Kobiety | 15–200 ng/ml |
| Mężczyźni | 30–300 ng/ml |
| Dzieci poniżej 5 lat | powyżej 12 µg/l |
O czym mówi niski poziom
Tu warto wiedzieć jedno: niedobór żelaza rozwija się etapami, a ferrytyna spada jako pierwsza. „Niski poziom ferrytyny może świadczyć o niedoborze żelaza nawet bez anemii i manifestuje się niespecyficznymi objawami, takimi jak zmęczenie, problemy z koncentracją czy wypadanie włosów” — podają laboratoria diagnostyczne. I dopiero później obniża się hemoglobina, i wtedy pojawia się rozpoznanie niedokrwistości.
Specjaliści podkreślają przy tym, że samego wyniku ferrytyny nie czytamy w oderwaniu od reszty… to nie tak, że patrzymy na jedną liczbę i już wiemy. Jak tłumaczą diagności, wartość należy zestawić z poziomem żelaza, hemoglobiną i ogólnym stanem pacjentki lub pacjenta.
Dlaczego wynik bywa za wysoki
I teraz coś, co zaskakuje — podwyższona ferrytyna wcale nie zawsze znaczy nadmiar żelaza. „Ferrytyna jest białkiem ostrej fazy, dlatego jej poziom rośnie w stanach zapalnych, infekcjach, chorobach wątroby i nowotworach niezależnie od zapasów żelaza” — zaznaczają eksperci. No i dlatego wynik oznaczony w trakcie infekcji bywa zawyżony, i raczej trzeba go potem powtórzyć.
A tymczasem to realne przeładowanie żelazem ma zupełnie inne podłoże. Najczęściej wskazuje na nie dziedziczna hemochromatoza, związana z mutacjami genu HFE, w której organizm wchłania zbyt dużo żelaza. W takich przypadkach, jak opisuje Medycyna Praktyczna, wysokiej ferrytynie towarzyszą podwyższone żelazo w surowicy i wysokie wysycenie transferyny.