Czujecie to? Ten moment w roku, kiedy wszyscy nagle przypominają sobie o PIT-cie. No to akurat o nim chcę dziś pogadać. Usługa Twój e-PIT ruszyła 15 lutego i działała do 30 kwietnia 2026 roku. Przez te dwa i pół miesiąca Krajowa Administracja Skarbowa udostępniła nam wstępnie wypełnione zeznania za 2025 rok. Czyli kto chciał ogarnąć, jak rozliczyć PIT online, ten logował się do serwisu e-Urząd Skarbowy i sprawdzał deklarację, którą fiskus już dla niego przygotował.
I tu od razu liczba, która robi wrażenie: resort finansów podał, że w poprzednich latach z usługi skorzystało ponad 12 milionów podatników. Większość z nich nie wysłała papierowego formularza ani razu. W sumie nie ma się co dziwić, bo dane do zeznania urząd zaciąga sobie automatycznie z systemów płatników i ZUS — my w wielu przypadkach nie musimy robić prawie nic.
—
Wiecie co … są takie sprawy, które same wracają raz w roku i akurat o tej porze. Jedną z nich jest właśnie PIT. I co roku to samo pytanie — od czego w ogóle zacząć, żeby się nie pogubić. No to siadamy i przechodzimy przez to spokojnie, krok po kroku, tak jak ja sam to robię.
Najpierw szybkie tło, żebyśmy mieli wspólny punkt zaczepienia. Usługa Twój e-PIT ruszyła 15 lutego i działała do 30 kwietnia 2026 roku. Przez te dwa i pół miesiąca Krajowa Administracja Skarbowa udostępniła nam wstępnie wypełnione zeznania za 2025 rok. Czyli — kto chciał ogarnąć, jak rozliczyć PIT online, ten logował się do serwisu e-Urząd Skarbowy i sprawdzał deklarację, którą fiskus już dla niego przygotował.
I teraz ta liczba jeszcze raz, bo naprawdę robi robotę: resort finansów podał, że w poprzednich latach z usługi skorzystało ponad 12 milionów podatników. Większość z nich nie wysłała papierowego formularza ani razu. No i w sumie się nie dziwię, bo dane do zeznania urząd zaciąga sobie automatycznie z systemów płatników i ZUS — my w wielu przypadkach nie musimy robić prawie nic.
Logowanie decyduje o tym, czy w ogóle wejdziesz do usługi
Zacznijmy od tego, na czym najwięcej osób się zatrzymuje, czyli od samego wejścia. Do serwisu Twój e-PIT można dostać się na pięć sposobów. Pierwszy to login.gov.pl — czyli Profil Zaufany, e-dowód albo aplikacja mObywatel. Drugi to bankowość elektroniczna, ale tylko wtedy, kiedy nasz bank ma podpisaną umowę z administracją skarbową. Tak po prostu.
Trzecia droga to dane podatkowe i tu robi się trochę więcej klikania. Wpisujesz PESEL lub NIP, kwotę przychodu z zeznania za 2024 rok, jedną z kwot przychodu z informacji od płatnika za 2025 rok oraz kwotę nadpłaty albo do zapłaty z poprzedniego roku. To raczej opcja dla tych, którzy nie mają Profilu Zaufanego.
I teraz najważniejsze … bez poprawnego logowania zeznania po prostu nie zobaczysz. Tu najczęściej kończy się pierwsza próba — no bo ktoś pomyli kwotę przychodu sprzed dwóch lat i już, koniec zabawy, wracamy do szukania papierów.
Jak rozliczyć PIT online: PIT-37 zatwierdza się sam
Teraz zasada, którą warto sobie wbić do głowy raz na zawsze, czyli ta automatyczna akceptacja. PIT-37 i PIT-38 — a mianowicie: zeznania osób na umowie o pracę, zleceniu, dziele oraz inwestorów giełdowych — akceptują się same 30 kwietnia. Nie musimy klikać niczego, jeśli zgadzamy się z tą wersją, którą przygotował urząd. Po prostu zostawiamy to i działa.
Ale uwaga, bo z PIT-28 i PIT-36 jest zupełnie inaczej. Te formularze — dla ryczałtowców i osób prowadzących działalność gospodarczą — same się nie zatwierdzą. Tu już musimy usiąść, sprawdzić, uzupełnić i wysłać samodzielnie przed terminem. Nie ma zmiłuj.
I właśnie to rozróżnienie co roku gubi przedsiębiorców. Kto liczył, że PIT-36 „zatwierdzi się tak jak u żony na etacie”, ten potem dostawał wezwanie z urzędu. No i mamy problem, którego dało się uniknąć. Szczegółowe zasady kampanii opisał serwis money.pl w dziale podatkowym.
Terminy i formularze w jednej tabeli
Żeby to wszystko jakoś tam poukładać w głowie, zebrałem cztery podstawowe deklaracje w jednym miejscu. Każda z nich miała ten sam termin graniczny — 30 kwietnia 2026 roku — ale zupełnie różne reguły akceptacji.
| Formularz | Kto składa | Automatyczna akceptacja | Termin |
|---|---|---|---|
| PIT-37 | Etat, zlecenie, dzieło | Tak, 30 kwietnia | 30.04.2026 |
| PIT-38 | Przychody kapitałowe, giełda | Tak, 30 kwietnia | 30.04.2026 |
| PIT-36 | Działalność gospodarcza | Nie | 30.04.2026 |
| PIT-28 | Ryczałt ewidencjonowany | Nie | 30.04.2026 |
Ulgi i 1,5 procent trzeba dopisać samemu
Tu musimy pamiętać o jednej rzeczy: system nie zna wszystkiego. Urząd nie wie o uldze na termomodernizację, o darowiznach czy wydatkach na internet, dopóki sami ich nie wpiszemy. Wstępne zeznanie zawiera tylko dane od płatników i ZUS, a reszta jest już po naszej stronie.
Najczęściej dopisywany element to przekazanie 1,5 procent podatku organizacji pożytku publicznego. W usłudze widnieje numer KRS organizacji, którą wskazaliśmy w zeszłym roku — system podpowiada go sam z siebie. Można go zmienić albo usunąć przed wysyłką, jak ktoś chce wesprzeć kogoś innego.
Ulgę prorodzinną na dzieci serwis często uzupełnia z danych z poprzedniego roku. Mimo to warto sprawdzić, czy kwota i liczba dzieci się zgadzają, bo zmiana sytuacji rodzinnej zmienia odliczenie. Lepiej zerknąć dwa razy, niż się potem tłumaczyć.
Zwrot nadpłaty w 45 dni dla rozliczeń elektronicznych
A teraz to, na co czeka się chyba najbardziej, czyli kasa z powrotem. Termin zwrotu zależy od formy złożenia zeznania. Dla deklaracji wysłanych elektronicznie urząd ma 45 dni, licząc od dnia złożenia zeznania, ale nie wcześniej niż od 15 lutego. Papierowy formularz wydłuża ten okres aż do trzech miesięcy.
Czyli mamy tu taką jakby premię za rozliczenie online. Kto wysłał PIT przez Twój e-PIT w lutym, ten dostawał pieniądze szybciej niż ktoś, kto czekał z papierem do kwietnia. Zasady terminów zwrotu przypomniała redakcja Gazety Prawnej.
Weźmy konkretny przypadek, bo na liczbach widać to lepiej. Podatnik na etacie zarobił w 2025 roku 84 000 zł brutto, a pracodawca pobrał zaliczki wyższe, niż wynikał finalny podatek po uwzględnieniu kwoty wolnej 30 000 zł i kosztów uzyskania przychodu. Nadpłata wyszła 1 240 zł. Przy rozliczeniu elektronicznym złożonym 20 lutego urząd miał czas do 6 kwietnia — czyli te 45 dni od daty wysyłki.
Status zeznania widać w zakładce po wysłaniu
Na koniec sprawdzamy, czy wszystko faktycznie poszło. Po zatwierdzeniu deklaracji w serwisie pojawia się Urzędowe Poświadczenie Odbioru. To taki elektroniczny dowód złożenia zeznania — w sumie odpowiednik prezentaty z okienka w urzędzie. Bez UPO nie mamy pewności, że PIT w ogóle dotarł.
W zakładce „Złożone dokumenty” widzimy też status zwrotu i ewentualną kwotę do dopłaty. Jeśli z rozliczenia wychodzi podatek do zapłaty, to termin na przelew też mija 30 kwietnia — czyli nie ma co zwlekać. Konto urzędu skarbowego serwis podaje jako indywidualny mikrorachunek podatkowy, generowany na podstawie numeru PESEL lub NIP.