Kiedyś myślałem, że punkty karne to coś, czym przejmują się tylko piraci drogowi… no i się myliłem. Bo jak siadasz za kółko, to nagle okazuje się, że ten licznik dotyczy każdego z nas. Jak masz prawo jazdy dłużej niż rok, to możesz uzbierać maksymalnie 24 punkty — i tyle. Przekroczysz ten próg i już jedziesz albo na egzamin, albo w ogóle tracisz uprawnienia. To w sumie pierwsza liczba, którą warto zapamiętać, kiedy zastanawiasz się, ile można mieć tych punktów, zanim policja wystąpi o cofnięcie prawka.
No i tu wchodzi staż, cały na biało. Doświadczony kierowca mieści się w tych 24 punktach, ale jak prowadzisz krócej niż rok, to masz do dyspozycji raczej mniej, bo tylko 20. A od 3 marca 2026 roku doszedł jeszcze trzeci próg… i ten akurat jest ostrzejszy od reszty.
„W okresie próbnym dla kierowców, którzy uzyskają uprawnienia po 3 marca 2026 roku, obowiązuje limit 12 punktów karnych” — tak mówią nowe przepisy Prawa o ruchu drogowym. Czyli jak przekroczysz tę liczbę w pierwszym roku jazdy, to kończy się to cofnięciem prawa jazdy. Bez litości.
Ile można mieć punktów karnych w 2026 roku
Punkty zbierasz za każde wykroczenie, no i jedno zdarzenie potrafi obciążyć konto mocniej, niż ci się wydaje. Za udział w nielegalnym wyścigu z narażeniem innych grozi nawet 15 punktów — czyli, jak się policzy, ponad połowa limitu doświadczonego kierowcy. Drift, który powoduje zagrożenie, to 12 punktów, a samo wykonanie tak zwanej palmy — 10.
I co z tego wynika? W sumie tyle, że dwa poważne wykroczenia i już cały zapas masz wyczerpany. A jak jesteś młody stażem, to nieraz wystarczy jedno… i tyle, koniec zabawy.
Kiedy znikają punkty karne
Zasada kasowania też się zmieniła, i to porządnie. Wcześniej punkty znikały po roku od opłacenia mandatu, ale od marca 2026 mamy twardszy mechanizm. Jak opisuje serwis auto-swiat.pl, liczy się teraz data ostatniego naruszenia, a nie pojedynczego mandatu.
„Punkty karne przedawniają się dopiero po 12 miesiącach od momentu ostatniego popełnionego wykroczenia” — tak brzmi nowa reguła. Czyli każde kolejne wykroczenie zeruje odliczany czas i konto zaczyna się czyścić od nowa. Od zera, raz jeszcze.
Przy okazji zniknęła ta furtka, z której korzystali kierowcy z nadmiarem punktów. „Od marca 2026 roku nie ma już możliwości skorzystania z kursów redukujących punkty w WORD” — to potwierdzają zmiany w taryfikatorze. Wcześniej takie szkolenie kasowało sześć najstarszych punktów i kosztowało mniej więcej 1000 zł. Teraz już nie pojedziesz tą drogą na skróty.
Jak sprawdzić swoje punkty karne
Stan konta możesz sobie skontrolować bez wychodzenia z domu, w sumie w kilka chwil. Najszybciej idzie to przez rządowy portal i aplikację mObywatel — logujesz się profilem zaufanym, e-dowodem albo bankowością elektroniczną, otwierasz zakładkę „Kierowca i pojazdy”, a tam masz podgląd punktów. Więcej o tych cyfrowych usługach dla kierowców opisali w poradniku o prawie jazdy.
A jak wolisz kontakt na żywo, to zawsze zostaje komisariat. Wystarczy dowód osobisty i funkcjonariusz sprawdzi ci aktualną liczbę punktów w systemie. I co ważne — dane na portalu i w komendzie pochodzą z tej samej ewidencji, więc rozbieżności raczej nie zobaczysz.
Najwięcej zamieszania robi za to moment, od którego biegnie ten termin przedawnienia. Bo liczy się go od dnia, w którym opłaciłeś grzywnę, a nie od daty wystawienia mandatu. No i właśnie dlatego, jak zwlekasz z zapłatą, to sam sobie wydłużasz czas, przez jaki te punkty wiszą ci na koncie.