Wyobraź sobie, że w dniu wyborów akurat jesteś w drugim końcu Polski — u rodziny, na wyjeździe, gdziekolwiek. I co wtedy? No i właśnie tu wchodzi prosta rzecz: możemy dopisać się do spisu w dowolnej gminie w kraju. Wniosek o zmianę miejsca głosowania składamy najpóźniej na trzeci dzień przed wyborami. Całość reguluje Kodeks wyborczy, czyli ustawa z 5 stycznia 2011 roku, a od 2023 roku obsługuje to Centralny Rejestr Wyborców.
Ważne — taka zmiana dotyczy jednego głosowania. Po wyborach wpis po prostu wygasa i wracamy do spisu w miejscu stałego zameldowania. Dlatego przed kolejną elekcją wniosek trzeba złożyć jeszcze raz… nic się samo nie przenosi.
Jak zmienić miejsce głosowania krok po kroku
Najprościej i najszybciej zrobimy to przez internet. Wniosek wysyłamy przez stronę gov.pl albo przez aplikację mObywatel — wcześniej logujemy się profilem zaufanym, e-dowodem albo bankowością elektroniczną. A jak ktoś woli papier, to w sumie żaden problem: składamy formularz osobiście, w dowolnym urzędzie gminy.
We wniosku podajemy swoje dane i adres, pod którym chcemy oddać głos. Na tej podstawie urząd przypisuje nas do konkretnego obwodu i lokalu. I co istotne — system od razu wykreśla nas ze spisu w gminie zameldowania, więc zagłosować dwa razy się raczej nie da.
„Zmiana miejsca głosowania jest skuteczna dla wszystkich głosowań przeprowadzanych w dniu wyborów” — wyjaśnia Krajowe Biuro Wyborcze. Czyli mówiąc po ludzku: jak tego samego dnia odbywa się kilka głosowań, to dopisanie obejmuje je wszystkie naraz.
Do kiedy złożyć wniosek o zmianę miejsca głosowania
Tu termin jest sztywny i nie ma zmiłuj. Wniosek musi trafić do urzędu albo do systemu najpóźniej w trzecim dniu przed dniem wyborów — bez możliwości przywrócenia. Spóźniony formularz po prostu nie zostanie rozpatrzony i tyle.
„Po upływie ustawowego terminu organy gminy nie mają podstaw, by uwzględnić wniosek” — podkreśla Państwowa Komisja Wyborcza w materiałach informacyjnych dla wyborców. Całą procedurę i jej granice opisuje dość dokładnie serwis prawo.pl, powołując się akurat na przepisy Kodeksu wyborczego.
Osobno traktowane jest głosowanie korespondencyjne oraz przez pełnomocnika. Tam terminy są inne i krótsze, więc jeśli planujesz taką formę, to lepiej sprawdź daty z wyprzedzeniem… żeby się potem nie zdziwić. Więcej o kalendarzu wyborczym podawał między innymi serwis rmf24.pl.
Zaświadczenie o prawie do głosowania to druga opcja
A teraz tak: czasem w ogóle nie wiemy, gdzie dokładnie spędzimy dzień wyborów. No i wtedy zamiast dopisywania możemy pobrać zaświadczenie o prawie do głosowania. Z takim dokumentem oddamy głos w dowolnym lokalu w kraju i za granicą. Zaświadczenie wydaje urząd gminy, w którym figurujemy.
Trzeba je tylko mieć przy sobie w lokalu i oddać komisji, zanim dostaniemy kartę. I uwaga — jak je zgubimy, to głosu nie oddamy, bo duplikatu nikt nie wystawia. Podobne formalności obowiązują zresztą przy głosowaniu poza miejscem zamieszkania, o czym w sumie warto pamiętać przy każdej elekcji.
Centralny Rejestr Wyborców działa od 2023 roku jako jedna ogólnopolska baza. Zastąpił te prowadzone wcześniej, osobno, rejestry gminne. Dzięki temu zmiana miejsca głosowania jest widoczna w systemie od razu po rozpatrzeniu wniosku — niezależnie od tego, w której gminie akurat go złożyliśmy.