Zastanawialiście się kiedyś, kto właściwie pilnuje, żeby władza nie weszła nam z butami w życie? No bo my raczej o tym nie myślimy na co dzień, a jest taki jeden dokument, który nad tym wszystkim wisi… i większość z nas pewnie nawet nie pamięta, kiedy go uchwalono. Więc spokojnie — uchwalono ją 2 kwietnia 1997 roku, a my, Polacy, zatwierdziliśmy ją w referendum 25 maja tego samego roku. W życie weszła 17 października 1997 roku i obowiązuje do dziś. Liczy 243 artykuły, no i co ciekawe — najobszerniejszy rozdział poświęcono jednej rzeczy: temu, jakie prawa obywatela zapewnia Konstytucja RP i czego władza nie może nam ot tak odebrać.
Wracamy więc do Rozdziału II ustawy zasadniczej. Nosi on tytuł „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela” i ciągnie się sobie spokojnie od artykułu 30 do artykułu 86. To akurat tam zapisano cały ten katalog uprawnień, a dzieli się on na trzy grupy: wolności osobiste, prawa polityczne oraz prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne. I tu uwaga — każda z nich działa trochę inaczej, każda ma inne narzędzia, żeby ją w razie czego wyegzekwować.
Godność człowieka jako fundament całego systemu
Artykuł 30 raczej nie zostawia nam pola do interpretacji. „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych” — tak brzmi pełna treść przepisu.
Z prawnego punktu widzenia to jest przepis nadrzędny, czyli mówiąc po ludzku — stoi ponad całą resztą. Godność jest „niezbywalna”, a to znaczy mniej więcej tyle, że nie da się jej zrzec ani odebrać żadną decyzją administracyjną… po prostu nie. I właśnie dlatego sądy traktują artykuł 30 jako taki punkt odniesienia, kiedy oceniają inne prawa.
Tuż obok stoi sobie zasada równości z artykułu 32. „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne” — głosi ustęp pierwszy. A ustęp drugi dorzuca jeszcze zakaz dyskryminacji „z jakiejkolwiek przyczyny” w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym.
Jakie prawa obywatela zapewnia Konstytucja RP — katalog z Rozdziału II
Twórcy ustawy zasadniczej rozłożyli te uprawnienia na trzy filary. Pierwszy chroni nas przed państwem, drugi daje nam jakiś wpływ na władzę, a trzeci z kolei zobowiązuje państwo do konkretnych świadczeń. Poniższe zestawienie pokazuje, gdzie czego szukać.
| Grupa praw | Przykładowe uprawnienie | Artykuł |
|---|---|---|
| Wolności osobiste | ochrona życia | art. 38 |
| Wolności osobiste | wolność i nietykalność osobista | art. 41 |
| Wolności osobiste | ochrona prywatności | art. 47 |
| Prawa polityczne | wolność słowa | art. 54 |
| Prawa polityczne | wolność zgromadzeń | art. 57 |
| Prawa polityczne | dostęp do informacji publicznej | art. 61 |
| Prawa ekonomiczne i socjalne | prawo własności | art. 64 |
| Prawa ekonomiczne i socjalne | prawo do nauki | art. 70 |
| Prawa ekonomiczne i socjalne | ochrona zdrowia | art. 68 |
Wolności osobiste — od ochrony życia po prywatność
Artykuł 38 formułuje rzecz najkrótszą i chyba najmocniejszą: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. No i tyle. Te cztery słowa kluczowe — „każdemu”, „prawną”, „ochronę”, „życia” — wytyczają granicę, której ustawodawca przekroczyć po prostu nie może.
Dalej idziemy do wolności osobistej. Zgodnie z artykułem 41 nikogo nie wolno pozbawić wolności inaczej niż na zasadach i w trybie, które określono w ustawie. Zatrzymany ma prawo dowiedzieć się, za co właściwie go zatrzymano, no i w ciągu 48 godzin musi trafić do sądu. A sąd ma kolejne 24 godziny, żeby zdecydować o areszcie.
Cała procedura karna opiera się na domniemaniu niewinności. „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu” — stanowi artykuł 42 ustęp 3. To jest ta reguła, którą na salach rozpraw cytuje się chyba najczęściej ze wszystkich.
Osobny przepis pilnuje z kolei naszego życia prywatnego. Artykuł 47 daje każdemu „prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. I to właśnie z tego przepisu wyrasta ochrona danych osobowych oraz tajemnica korespondencji, opisane w kolejnych artykułach. Więcej o tym, jak te gwarancje działają w praktyce, pisze serwis prawo.pl, który na bieżąco analizuje orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego.
Prawa polityczne — wybory, zgromadzenia i dostęp do informacji
Wolność słowa zapisano w artykule 54. „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji” — głosi ustęp pierwszy, a ustęp drugi zakazuje cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. No i to jest właśnie ten filar, na którym stoi wolna prasa.
Obok stoi sobie prawo do gromadzenia się. Artykuł 57 zapewnia „wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”. Ograniczyć je może wyłącznie ustawa — a nie decyzja jakiegoś urzędnika czy komendanta, co jest akurat dość istotne. Z kolei artykuł 58 gwarantuje wolność zrzeszania się, czyli mówiąc po ludzku: zakładania stowarzyszeń i partii.
Demokracja przedstawicielska opiera się na artykule 62. Czynne prawo wyborcze, czyli zwyczajnie prawo głosowania, przysługuje obywatelowi, który najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat. Mimo to ustawa odbiera ten przywilej osobom ubezwłasnowolnionym oraz tym pozbawionym praw publicznych lub wyborczych prawomocnym wyrokiem sądu.
A takim praktycznym narzędziem kontroli władzy jest artykuł 61. Daje on nam prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób, które pełnią funkcje publiczne. I to na tym przepisie opiera się cała ustawa o dostępie do informacji publicznej.
Prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne
Trzeci filar otwiera prawo własności. „Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia” — stanowi artykuł 64 ustęp 1. Wywłaszczenie jest dopuszczalne tylko na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem, co przesądza ustęp dotyczący artykułu 21.
Państwo bierze też na siebie konkretne zobowiązania wobec nas. Artykuł 68 przyznaje każdemu prawo do ochrony zdrowia i nakłada na władze obowiązek zapewnienia równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. A z kolei artykuł 67 gwarantuje prawo do zabezpieczenia społecznego, jeśli akurat nie jesteśmy zdolni do pracy, chorujemy albo osiągamy wiek emerytalny.
Edukacja ma u nas status osobnego prawa. „Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa” — głosi artykuł 70 ustęp 1. Ten sam przepis przesądza w sumie, że nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Szerzej o granicach tych świadczeń — zwłaszcza o tych słynnych kolejkach do leczenia — pisze redakcja Money.pl.
Skarga konstytucyjna — narzędzie, którym obywatel egzekwuje prawa
Sam katalog praw byłby raczej martwy, gdyby nie było jak ich dochodzić. No i tę procedurę daje nam artykuł 79. Pozwala on każdemu, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego — chodzi o zgodność z ustawą zasadniczą przepisu, na podstawie którego sąd lub organ wydał ostateczne rozstrzygnięcie.
Skargę trzeba złożyć w ciągu trzech miesięcy od doręczenia prawomocnego wyroku albo ostatecznej decyzji. I tu uwaga: musi ją sporządzić adwokat albo radca prawny, a Trybunał bada nie samą naszą sprawę, tylko ten przepis, który ją rozstrzygnął.
Drugą drogą jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Artykuł 80 daje każdemu prawo wystąpienia do RPO z wnioskiem o pomoc w ochronie wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej. No i co ważne — wniosek do Rzecznika jest wolny od opłat i nie wymaga żadnej specjalnej formy.
Granicę dla całego tego systemu wyznacza artykuł 31 ustęp 3. Ograniczyć konstytucyjne wolności można tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy jest to konieczne dla bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia, moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Przepis dodaje jeszcze, że takie ograniczenia nie mogą naruszać istoty wolności i praw… czyli jakaś granica granicy też tu istnieje.