NA ŻYWO
E-sąd (EPU) — jak działa elektroniczne postępowanie krok po kroku?NATO — czym jest sojusz i jak naprawdę działa?Konstytucja 3 Maja — czym była i dlaczego ma znaczenie do dziś?Świadczenie wspierające — komu przysługuje i jak złożyć wniosek?Podatek od wynajmu mieszkania — ryczałt krok po krokue-PIT 2026 — jak rozliczyć podatek przez internet krok po kroku?E-sąd (EPU) — jak działa elektroniczne postępowanie krok po kroku?NATO — czym jest sojusz i jak naprawdę działa?Konstytucja 3 Maja — czym była i dlaczego ma znaczenie do dziś?Świadczenie wspierające — komu przysługuje i jak złożyć wniosek?Podatek od wynajmu mieszkania — ryczałt krok po krokue-PIT 2026 — jak rozliczyć podatek przez internet krok po kroku?
Polityka

NATO — czym jest sojusz i jak naprawdę działa?

28 czerwca 2026 Redakcja jops.pl 5 min czytania

Najważniejsze informacje

  • NATO (Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego) powstało 4 kwietnia 1949 roku – podpisało go 12 państw założycielskich; dziś sojusz liczy 32 członków, a jego siedziba mieści się w Brukseli.
  • Kluczowy artykuł 5 traktatu gwarantuje zbiorową obronę: napaść na jednego sojusznika traktowana jest jako napaść na wszystkich. Użyto go dotychczas tylko raz – po zamachach z 11 września 2001 roku w USA.
  • Wszystkie kluczowe decyzje w NATO zapadają na zasadzie konsensusu – każde z 32 państw ma równy głos i de facto prawo weta. Od 1 października 2024 roku sekretarzem generalnym jest Mark Rutte (były premier Holandii).
  • Na szczycie w Hadze (24–26 czerwca 2025) sojusznicy przyjęli nowy cel wydatków obronnych: 5% PKB do 2035 roku, z czego min. 3,5% na twarde zdolności wojskowe i 1,5% na szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Wyłączenie wynegocjowała sobie jedynie Hiszpania.
  • Polska należy do liderów wydatków obronnych w NATO – już w 2025 roku jej nakłady sięgnęły ok. 4,7% PKB, przewyższając nowy cel z Hagi i dystansując większe gospodarczo kraje Europy Zachodniej.

Wyobraź sobie taką scenę: ktoś przy stole rzuca „no bo NATO…” i wszyscy kiwają głowami, choć tak naprawdę mało kto wie, o czym właściwie mowa. No i o tym sobie tu pogadamy, spokojnie, po kolei. Ale zanim wejdziemy głębiej, dwie liczby, żeby było wiadomo, o czym rozmawiamy: traktat założycielski podpisano 4 kwietnia 1949 roku w Waszyngtonie, podpisało się pod nim wtedy dwanaście państw, a sam dokument to Traktat Północnoatlantycki. Czyli, najprościej mówiąc, NATO to sojusz wojskowo-polityczny, w którym napaść na jednego jest traktowana jako napaść na wszystkich. Dziś liczy 32 państwa.

Bo to akurat taki temat, który wraca co chwilę w wiadomościach, a my przez to przelatujemy oczami i jakoś tam udajemy, że rozumiemy. A w sumie wystarczy chwilę usiąść i sobie to poukładać… i nagle wszystko zaczyna mieć sens.

No to lecimy od podstaw. Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego, czyli z angielskiego North Atlantic Treaty Organization, ma siedzibę w Brukseli. Skupia kraje z Ameryki Północnej i z Europy, a tym, co ją trzyma w kupie, jest zasada zbiorowej obrony. Najmłodszym członkiem jest raczej Szwecja, która oficjalnie dołączyła 7 marca 2024 roku.

NATO co to jest i kto je tworzy

Zacznijmy od tych pierwszych. Dwanaście państw założycielskich to Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, Dania, Norwegia, Islandia, Włochy i Portugalia. No i przez kolejne dekady to się rozrastało, raz szybciej, raz wolniej. Polska weszła do sojuszu w 1999 roku, razem z Czechami i Węgrami.

A ostatnia fala rozszerzenia? To w sumie była reakcja na rosyjską inwazję na Ukrainę. Finlandia przystąpiła do paktu w kwietniu 2023 roku, a niespełna rok później dołączyła Szwecja. No i tak właśnie sojusz doszedł do tej liczby 32 członków.

I tu jedna ważna rzecz, o której łatwo zapomnieć: NATO to nie jest państwo ani jakiś superrząd. To raczej sojusz suwerennych krajów, które trzymają swoje armie, swoje budżety i swoje decyzje polityczne. Pakt natomiast koordynuje wspólne planowanie obronne i dowodzenie… i tyle, nic więcej.

Artykuł 5 użyto w historii tylko raz

Sercem całego traktatu jest artykuł 5, czyli ta słynna kolektywna obrona. Zbrojna napaść na jednego sojusznika oznacza atak na cały blok, a państwa zobowiązują się, że pomogą. Brzmi to trochę jak automatyczna wojna, ale nie do końca — bo każdy kraj sam decyduje, jaką formę wsparcia wybierze.

I co ciekawe, ten zapis uruchomiono dotychczas jeden jedyny raz. Stało się to po zamachach z 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. No i tu mała niespodzianka: sojusz powołał go w obronie najpotężniejszego członka, a nie tego najsłabszego.

Obok niego mamy jeszcze artykuł 4, który działa wcześniej i, powiedzmy, ciszej. Pozwala on państwu zwołać konsultacje sojuszników, kiedy czuje, że jego bezpieczeństwo jest zagrożone. Polska sięgała po ten mechanizm między innymi po incydentach na granicy i naruszeniach przestrzeni powietrznej.

Decyzje zapadają jednomyślnie, a nie większością głosów

Tu jest pewien haczyk, o którym mało kto wie. Wszystkie kluczowe ustalenia w NATO podejmuje się na zasadzie konsensusu. Czyli w praktyce jedno państwo może zablokować decyzję całej trzydziestodwójki. Głównym forum politycznym jest Rada Północnoatlantycka, w której każdy kraj ma równy głos.

Na czele administracji stoi sekretarz generalny. Od 1 października 2024 roku funkcję tę pełni były premier Holandii Mark Rutte, który zastąpił Norwega Jensa Stoltenberga. Sekretarz przewodniczy obradom i reprezentuje sojusz, ale uwaga — wojskami nie dowodzi.

Bo za stronę wojskową odpowiada osobna struktura. Operacjami w Europie kieruje Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie, w skrócie SACEUR. Stanowisko to tradycyjnie obejmuje amerykański generał, co raczej dobrze pokazuje, jaką rolę USA odgrywa w pakcie. Więcej o kulisach politycznych funkcjonowania sojuszu pisze oko.press.

Cel 5 proc. PKB do 2035 roku zmienia reguły gry

No i teraz coś, co naprawdę namieszało. Przełom przyniósł szczyt NATO w Hadze, który odbył się od 24 do 26 czerwca 2025 roku. Sojusznicy zgodzili się tam podnieść poziom wydatków na obronność do 5 proc. PKB rocznie do 2035 roku. To spory skok wobec wcześniejszej wytycznej z 2014 roku, która zakładała pułap 2 proc.

Ten nowy cel ma dwa składniki, a mianowicie: co najmniej 3,5 proc. PKB ma trafiać na twarde zdolności wojskowe, a kolejne 1,5 proc. na szeroko rozumiane bezpieczeństwo, w tym infrastrukturę i cyberobronę. Zobowiązanie przyjęło 31 z 32 państw, bo wyłączenie wynegocjowała sobie Hiszpania. Postępy mają zostać sprawdzone w 2029 roku, o czym szerzej pisał Business Insider Polska.

Element wydatkówUdział w PKBTermin
Twarde zdolności wojskowemin. 3,5%2035
Szeroko rozumiane bezpieczeństwo1,5%2035
Łącznie (nowy cel z Hagi)5%2035
Stara wytyczna (szczyt z 2014 r.)2%wytyczna
I dopiero jak przeliczymy to sobie na pieniądze, robi się ciekawie. Weźmy gospodarkę o PKB rzędu 1000 mld zł — stary próg 2 proc. oznaczał wtedy 20 mld zł rocznie. Nowy pułap 3,5 proc. to już 35 mld zł, a pełne 5 proc. podnosi tę kwotę do 50 mld zł. Czyli ten roczny wysiłek finansowy rośnie ponaddwukrotnie… no, sporo tego.

A Polska? Polska to akurat jeden z liderów tej tabeli. Już w 2025 roku jej wydatki przekroczyły poziom, do którego inni dopiero dążą, sięgając okolic 4,7 proc. PKB. Czyli wydajemy na armię proporcjonalnie więcej niż większe gospodarki Europy Zachodniej.

Polska w NATO od 1999 roku korzysta z parasola sojuszu

Wschodnia flanka to dziś najbardziej rozbudowany obszar obecności wojskowej paktu. Po 2022 roku sojusz zwiększył liczbę grup bojowych i przesunął siły bliżej granicy z Rosją i Białorusią. U nas, w Polsce, stacjonują rotacyjnie żołnierze amerykańscy oraz wielonarodowa grupa pod dowództwem USA.

Sojusz prowadzi też stałe misje, które raczej rzadko trafiają na czołówki. Należy do nich Air Policing, czyli całodobowa ochrona przestrzeni powietrznej państw bałtyckich przez myśliwce sojuszników. Polskie i alianckie samoloty regularnie startują, żeby przechwycić rosyjskie maszyny nad Bałtykiem.

No i członkostwo to nie tylko zaszczyty, ale też obowiązki — te przemysłowe i logistyczne. Państwa flanki budują magazyny, drogi i mosty, które są w stanie przyjąć ciężki sprzęt, gdyby trzeba było szybko przerzucić wojska. Polska realizuje przy tym własny program zbrojeń, kupując czołgi i wyrzutnie między innymi w Korei Południowej i w Stanach Zjednoczonych.

REKLAMAIn-feed native

Najczęstsze pytania

Kiedy Polska wstąpiła do NATO?

Polska przystąpiła do NATO w 1999 roku, razem z Czechami i Węgrami. Był to pierwszy etap rozszerzenia sojuszu na wschód po zimnej wojnie.

Ile państw należy do NATO?

NATO liczy obecnie 32 państwa członkowskie. Ostatnią przyjętą do sojuszu jest Szwecja, która oficjalnie dołączyła 7 marca 2024 roku.

Co to jest artykuł 5 NATO i kiedy go użyto?

Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego to zasada zbiorowej obrony – zbrojna napaść na jednego sojusznika zobowiązuje pozostałych do udzielenia pomocy. W historii sojuszu użyto go tylko raz, po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych.

Ile Polska wydaje na obronność w 2025 roku?

W 2025 roku Polska przeznacza na obronność około 4,7% PKB, co plasuje ją w ścisłej czołówce sojuszu. To poziom wyższy od nowego celu 5% PKB przyjętego na szczycie w Hadze na 2035 rok.

Co ustalono na szczycie NATO w Hadze w 2025 roku?

Na szczycie w Hadze (24–26 czerwca 2025) państwa NATO zgodziły się podnieść wydatki obronne do 5% PKB do 2035 roku. Cel ten przyjęło 31 z 32 członków – wyłączenie dla siebie wynegocjowała Hiszpania.

Kto jest sekretarzem generalnym NATO?

Od 1 października 2024 roku sekretarzem generalnym NATO jest Mark Rutte, były premier Holandii. Zastąpił on Norwega Jensa Stoltenberga, który pełnił tę funkcję przez dziesięć lat.

Okiem redakcji

Decyzja ze szczytu w Hadze o podniesieniu pułapu wydatków do 5% PKB to największa zmiana finansowych reguł gry w sojuszu od ponad dekady – dla wielu państw oznacza ponad dwukrotny wzrost rocznych nakładów obronnych. Polska jest tu w wyjątkowej pozycji: już teraz spełnia i przekracza nowe kryterium, co daje jej realną wagę polityczną przy negocjacjach wewnątrz NATO. Radzimy śledzić wyniki przeglądu zaplanowanego na 2029 rok – to wtedy okaże się, które państwa rzeczywiście dotrzymają zobowiązań z Hagi.

Czytaj dalej