NA ŻYWO
Ile jest województw w Polsce i czym się zajmują?Weto prezydenta — czym jest i kiedy Sejm może je odrzucić?Jak działa Sąd Najwyższy w Polsce i czym się zajmuje?Ustawa wiatrakowa — co to jest i co realnie zmienia?Jak działają wybory w USA? Prosty przewodnik dla PolakaJak zaplanować budżet domowy krok po kroku?Ile jest województw w Polsce i czym się zajmują?Weto prezydenta — czym jest i kiedy Sejm może je odrzucić?Jak działa Sąd Najwyższy w Polsce i czym się zajmuje?Ustawa wiatrakowa — co to jest i co realnie zmienia?Jak działają wybory w USA? Prosty przewodnik dla PolakaJak zaplanować budżet domowy krok po kroku?
Polityka

Ustawa wiatrakowa — co to jest i co realnie zmienia?

3 lipca 2026 Redakcja jops.pl 3 min czytania

Najważniejsze informacje

  • Ustawa wiatrakowa z 2016 roku wprowadziła zasadę 10H — turbina mogła stanąć wyłącznie w odległości dziesięciokrotności swojej wysokości od zabudowań, co tworzyło bufor 1,5–2 km i praktycznie zablokowało budowę nowych farm lądowych.
  • Od 2023 roku obowiązuje minimalna odległość 700 metrów od zabudowań, wprowadzona poprawką posła Marka Suskiego — to aktualny przepis.
  • W sierpniu 2025 roku Sejm uchwalił nowelizację skracającą dystans do 500 metrów, jednak prezydent Karol Nawrocki ją zawetował, krytykując połączenie przepisów o wiatrakach z mrożeniem cen prądu.
  • Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej zmiana z 700 na 500 metrów zwiększyłaby potencjał nowych projektów o 60–70%: z 22,19 GW do 41,4 GW do 2040 roku.
  • Głosowanie nad nową wersją ustawy zapowiadane jest na koniec czerwca 2026 roku; mieszkańcy gmin z turbinami mają otrzymywać do 20 tys. zł rocznie z funduszu partycypacyjnego.

Ustawa wiatrakowa co to jest i skąd zasada 10H

No więc wyobraź sobie, że chcesz postawić wiatrak gdzieś pod miastem, a tu się okazuje, że nie wolno, bo dom sąsiada za blisko… i mniej więcej o tym jest cała ta gadka. Ustawa wiatrakowa to taka potoczna nazwa przepisów, które od 2016 roku decydują o tym, jak blisko domów mogą w ogóle stanąć turbiny wiatrowe na lądzie. I dlatego za każdym razem, kiedy do Sejmu wraca nowa wersja nowelizacji, ludzie znowu wpisują w wyszukiwarkę „ustawa wiatrakowa co to jest”. Tak jest i teraz, w czerwcu 2026 roku.

Konkretnie chodzi nam o ustawę o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych z 20 maja 2016 roku. To ona wprowadziła tę słynną zasadę 10H. A mianowicie: turbinę można było postawić tylko w odległości równej dziesięciokrotności jej całkowitej wysokości od najbliższych zabudowań. Czyli sporo.

W praktyce wychodził z tego bufor rzędu 1,5–2 kilometrów. I no… przez to budowa nowych farm na lądzie praktycznie stanęła. Branża nie mówiła nawet o regulacji, tylko wprost nazywała ten przepis blokadą.

Pierwsza korekta przyszła dopiero w 2023 roku. Wtedy to sztywne 10H zastąpiono minimalną odległością 700 metrów, ustaloną poprawką posła Marka Suskiego. I to właśnie ten próg obowiązuje dziś.

Weto prezydenta i mrożenie cen prądu

Kolejny etap miał być takim przełomem, na który wszyscy raczej czekali. W sierpniu 2025 roku Sejm uchwalił nowelizację, która skracała odległość do 500 metrów, a do tego jeszcze mroziła ceny prądu dla gospodarstw domowych do końca roku. Te dwie sprawy połączono po prostu w jednym akcie.

Tyle że prezydent Karol Nawrocki ustawę zawetował. I uzasadnił to dość ostro. „Ta ustawa dotyczy wiatraków, a nie obniżenia cen energii elektrycznej” — stwierdził, dodając, że łączenie obu kwestii „jest rodzajem szantażu większości parlamentarnej i rządu”.

No i po wecie projekt wrócił do prac. Tym razem rząd rozdzielił zamrożenie taryf od przepisów o turbinach — czyli już osobno — a o szczegółach kolejnej wersji pisała money.pl.

Co realnie zmienia odległość 500 metrów

Tu stawką jest przede wszystkim dostępny teren, i to chyba sedno całej sprawy. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej skrócenie progu z 700 do 500 metrów podnosi możliwą moc nowych projektów na lądzie nawet o 60–70 procent. Sporo, prawda?

W liczbach wygląda to mniej więcej tak. PSEW szacuje potencjał ekonomiczny przy 500 metrach na 41,4 GW do 2040 roku, a przy obecnych 700 metrach — na 22,19 GW. Różnica to dziesiątki gigawatów, czyli naprawdę dużo.

I organizacja nie zostawia tu żadnych złudzeń co do wersji bez tej zmiany. „Bez 500 metrów ustawa wiatrakowa będzie tylko bublem — przez 10 lat nie powstanie żadna nowa farma wiatrowa” — ostrzega PSEW.

Projekt ma też jakoś tam złagodzić koszty społeczne. Mieszkańcy gmin z turbinami mają korzystać z funduszu partycypacyjnego, czyli takiego bezpośredniego wsparcia sięgającego do 20 tysięcy złotych rocznie. A do tego utrzymane zostają bufory przyrodnicze: 1500 metrów od parków narodowych oraz 500 metrów od rezerwatów i obszarów Natura 2000.

Rząd z kolei przekonuje, że te 500 metrów to kompromis już w sumie dograny. „Mamy konsensus w sprawie odległości 500 m od farm wiatrowych do zabudowań. Nie przewidujemy wpisania norm hałasu” — zapowiedział wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka.

Tyle że tymczasem część sygnałów z parlamentu mówiła o powrocie projektu bez progu 500 metrów, co opisywał serwis WysokieNapięcie. Głosowanie nad obecną wersją zapowiadane jest na koniec czerwca, a potem ustawą zajmie się już Senat. No i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

REKLAMAIn-feed native

Najczęstsze pytania

Ile wynosi minimalna odległość wiatraka od domu w 2026 roku?

Obecnie obowiązuje minimalna odległość 700 metrów od zabudowań, wprowadzona nowelizacją w 2023 roku. Planowana zmiana na 500 metrów jest wciąż w toku legislacyjnym — głosowanie sejmowe zapowiadane jest na koniec czerwca 2026 roku.

Co to jest zasada 10H i dlaczego ją zniesiono?

Zasada 10H z ustawy z 2016 roku nakazywała stawiać turbiny w odległości co najmniej dziesięciokrotności ich wysokości od najbliższych budynków, co tworzyło bufor 1,5–2 km. W praktyce zablokowała nowe inwestycje, dlatego w 2023 roku zastąpiono ją sztywnym progiem 700 metrów.

Dlaczego prezydent zawetował ustawę wiatrakową?

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację uchwaloną w sierpniu 2025 roku, ponieważ łączyła ona przepisy o odległości turbin (500 m) z mrożeniem cen prądu dla gospodarstw domowych. Ocenił takie połączenie jako 'rodzaj szantażu większości parlamentarnej i rządu'.

Ile GW mocy wiatrowej może powstać w Polsce przy odległości 500 metrów?

Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej potencjał ekonomiczny lądowej energetyki wiatrowej przy progu 500 metrów wynosi 41,4 GW do 2040 roku. Przy obecnych 700 metrach szacowany potencjał to tylko 22,19 GW — różnica sięga dziesiątek gigawatów.

Ile wynosi fundusz partycypacyjny dla mieszkańców gminy z wiatrakiem?

W projektowanych przepisach mieszkańcy gmin z turbinami wiatrowymi mają otrzymywać bezpośrednie wsparcie sięgające do 20 tysięcy złotych rocznie z funduszu partycypacyjnego. Szczegółowe zasady zależą od ostatecznego kształtu uchwalonej ustawy.

Kiedy wejdzie w życie nowa ustawa wiatrakowa 500 metrów?

Głosowanie sejmowe nad aktualną wersją nowelizacji zapowiadane jest na koniec czerwca 2026 roku, następnie ustawa trafi do Senatu. Termin wejścia w życie nie jest jeszcze przesądzony i zależy od tempa prac obu izb oraz podpisu prezydenta.

Okiem redakcji

Przez niemal dekadę zasada 10H, a potem 700-metrowy próg, skutecznie hamowały rozwój najtańszego źródła energii w Polsce. Dziś kluczowe pytanie nie brzmi już 'wiatrak tak czy nie', lecz 'kiedy Sejm i Senat uchwalą stabilne prawo, na którym inwestorzy rzeczywiście się oprą'. Radzimy śledzić bieżące głosowania i sprawdzić, czy gmina, w której mieszkacie, planuje inwestycje wiatrowe — fundusz partycypacyjny może być wymierną, coroczną korzyścią dla lokalnej społeczności.

Czytaj dalej